Manifest Chcemy wspierać ludzi mądrych i odważnych

Nadzieja matką głupich?

Jarosław Kaczyński najwyraźniej zafascynowany jest perfekcyjną panią domu, bo sprząta Polskę z niesłychanym rozmachem i determinacją. Pozamiatał już w policji, starł kurze - lub jak kto woli w pył - armię, wyprał do białego prokuraturę, a teraz pracuje nad formułą odkażenia polskich sądów. Z Trybunałem jakoś poszło, to i z Temidą też się pewnie uda. W końcu to perfekcjonista. Jednak w starciu  samorządowcami jego perfekcja może zostać wystawiona na ciężką próbę.
Może wprawdzie uruchomić sejmową maszynkę do głosowania i jednym kliknięciem guzika, w połączeniu z podniesieniem ręki, wywalić ze stołków kilka tysięcy ludzi zasiadających na nich w woli suwerena. Ale co to za suweren skoro głosował przez lata na niewłaściwych kandydatów. Ci będący jedynie słusznymi reprezentantami zdrowej tkanki narodu i jego przewodniej siły muszą mieć swoją szansę. MUSZĄ! Więc ją dostaną. To pewne. Perfekcyjny Prezes nie zniesie tak zanieczyszczonego światopoglądowo, politycznie i ideologicznie środowiska jaki jest dzisiaj polski samorząd. Już sama nazwa budzi w nim zapewne dreszcz obrzydzenia. Jak to samorząd?! Nie po to jest jedynie słuszny Sejm, rząd i ON sam, żeby ktoś się  w Jego gospodarstwie szarogęsił i samorządził!
Jedyna nadzieja w tym, że zgodnie z przysłowiem o koszuli najbliższej ciału, suweren może się okazać krnąbrny i nieuświadomiony. Pytanie tylko jak zachowają się ci, których prezes posprząta? Czy starczy im honoru, godności i zrozumienia sytuacji, aby skupić się na wspieraniu swoich godnych następców, a nie na ideologicznym sporze z Prezesem. Tu na dole liczą się ludzie. I jeśli są kiepscy, to żaden prezes czy Prezes im nie pomoże. Taką przynajmniej mam nadzieję. Bo wolę być głupim z nadzieją, niż beznadziejnie mądrym...

Dodaj komentarz